Policjanci z pabianickiej Policji zatrzymali na gorącym uczynku sprawcę kradzieży z włamaniem do samochodu. 23-letni obcokrajowiec został ujęty w chwili, gdy plądrował wnętrze zaparkowanego volkswagena. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności, a dodatkowo wszczęto wobec niego procedurę deportacyjną.
Do zdarzenia doszło 28 stycznia około godziny 17.30 w Chechle Pierwszym. Policjanci otrzymali zgłoszenie o możliwym włamaniu i natychmiast udali się we wskazane miejsce. Podczas sprawdzania terenu funkcjonariusze zauważyli zaparkowany samochód z wybitą przednią szybą od strony pasażera. W środku, na tylnej kanapie, przebywał mężczyzna, który przeszukiwał wnętrze pojazdu.
Mundurowi wyciągnęli go z auta i zatrzymali. Jak relacjonuje policja, mężczyzna tłumaczył, że samochód należy do jego znajomego, jednak nie potrafił podać żadnych danych właściciela. Wkrótce na miejsce przyszedł rzeczywisty właściciel pojazdu, któremu przekazano samochód oraz porozrzucane wewnątrz przedmioty. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady.
– 23-letni cudzoziemiec tłumaczył, że pojazd należy do jego znajomego, którego danych nie zna. Niedługo po tym, na miejsce zdarzenia przyszedł właściciel osobówki, któremu ostatecznie przekazano pojazd oraz porozrzucane z jego wnętrza przedmioty. Śledczy przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. Mieszkaniec Warszawy został przewieziony do policyjnego aresztu – mówi podkomisarz Agnieszka Jachimek, oficer prasowy KPP Pabianice.
Zatrzymany mężczyzna był trzeźwy. Wyjaśniał, że wracając z Łodzi do miejsca zamieszkania pomylił stacje i wysiadł w niewłaściwej miejscowości. Dzień później, 29 stycznia 2026 roku, został przesłuchany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem.
Niezależnie od postępowania karnego policjanci wszczęli wobec 23-latka procedurę deportacyjną. Komendant Powiatowy Policji w Pabianicach wystąpił do Komendanta Placówki Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do opuszczenia terytorium Polski. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Straż Graniczna.
Policja podkreśla, że nie ma przyzwolenia na naruszanie prawa i porządku publicznego, a działania funkcjonariuszy nie są wymierzone w konkretną narodowość, lecz służą egzekwowaniu obowiązujących przepisów i zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom.