Kryminalni ze zgierskiej Policji w Zgierzu kolejny raz udowodnili, że dzięki ich działaniom osoby poszukiwane nie mogą czuć się bezkarnie. Funkcjonariusze zatrzymali bowiem mężczyznę, który z obawy przed odbyciem kary więzienia, ukrywał się i wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania.
4 marca policjanci ze zgierskiej komendy pojechali na jedno z osiedli w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie miał przebywać poszukiwany mężczyzna. Kiedy ich przypuszczenia się potwierdziły wraz z mundurowymi z miejscowego komisariatu, przystąpili do działania.
- 35-latek zabarykadował się w mieszkaniu i nie otwierał drzwi funkcjonariuszom. Kiedy policjanci weszli do środka mężczyzna nie wykonywał ich poleceń i stawiał opór. Na nic to się nie zdało. Został zatrzymany i na nadgarstkach poczuł zimną stal kajdanek - wyjaśnia sierż.sztab. Bartłomiej Arcimowicz z KPP Zgierz.
Jak dodaje mundurowy, mężczyzna był poszukiwany m.in. za napaść na funkcjonariusza. 35-latek trafił do aresztu gdzie rozpoczął odbywanie kary 14 miesięcy pozbawienia wolności.