Nerwowe zachowanie kierowcy szybko wzbudziło podejrzenie policjantów. W poniedziałek interwencja, która rozpoczęła się od kontroli auta w Skierniewicach, zakończyła się tymczasowym aresztem dla 41-letniego mieszkańca miasta.
5 stycznia policjanci kryminalni, realizując czynności operacyjno-rozpoznawcze, podjęli interwencję wobec czterech mężczyzn przebywających w samochodzie marki Peugeot na terenie Skierniewic.
Podczas interwencji mężczyzna siedzący na miejscu kierowcy zachowywał się bardzo nerwowo – nie chciał otworzyć szyby ani drzwi pojazdu. W obecności policjantów wyrzucił również trzymany w ręku worek z zapięciem strunowym, zawierający białą substancję, pod fotel kierowcy.
- W trakcie dalszych czynności okazało się, że w pojeździe znajdują się narkotyki. Wszyscy czterej mężczyźni zostali zatrzymani i doprowadzeni do komendy. Policjanci przeszukali również miejsca zamieszkania zatrzymanych. Podczas tych czynności u 41-letniego mężczyzny ujawniono kolejne substancje zabronione. W toku przeprowadzonych działań łącznie zabezpieczono około 72 gramów narkotyków, w tym amfetaminę oraz ziele konopi - przekazuje młodszy aspirant Aneta Placek, oficer prasowy KPP Skierniewice.
41-latek przyznał się, że zabezpieczone substancje należały do niego. Pozostałych trzech mężczyzn po wykonaniu z nimi czynności procesowych zostało zwolnionych. 41-latek usłyszał zarzut nielegalnego posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych, grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. 7 stycznia 2026 roku sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec 41-latka tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.